piątek, 20 listopada 2009

Jako pantoflarz

rezygnuję ze stosowania musztardy

w opisach i zakomunikować pragnę

jedną tylko rzecz:

 

Spotkanie s Cegłą boli.

19:19, elektryczny.klecznik
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 listopada 2009

Znam was, zwyrodnialcy. Przeczytacie "dupa" i zlecicie się jak wąglik do przychodni.

Oto, co chciałem dziś światu, poza dupą, zakomunikować:

 

"- Poproszę wodę i piwo.
- Wodę i piwo?
- Tak. W dwóch oddzielnych szklankach"

04:17, elektryczny.klecznik
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 16 listopada 2009

Co możemy zrobić w takiej sytuacji?

 

 

W tej sytuacji możemy się jedynie zasmucić i poczekać, aż tępe maszyny naszego informatycznego giganta łaskawie pozwolą nam kontunuować pracę. Popaprańcy.

16:51, elektryczny.klecznik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 listopada 2009

Widzieliście już nagrania o pasożytach przejmujących kontrolę nad ciałami żywiciela?

To samo robi z nami kultura.

Jedyną nadzieją dla nas jako ludzi jest bezgłowe bydle, o którym tak ładnie pisał nam swego czasu Agamben.

14:02, elektryczny.klecznik
Link Dodaj komentarz »

Znamy to. Odwieczne pytanie: "ile larw zmieści się w jednej gąsienicy?". To jeden z typowych przykładów pasożytnictwa. Wyżeranie od środka, kontrola zachowań. Każdy spodziewa się czegoś, co pożera go od wewnątrz, na przykład larwy, jak poniżej

 

Informacja dla nieanglojęzycznych: błonkówka, przypominająca czasem latającą mrówkę (występują też u nas w kraju) za pomocą długiego, przypominającego igłę pokładełka, nakłówa ciało gąsienicy i składa w nim jaja. Wylęgłe wewnątrz larwy starają się nie uszkodzić żadnego z organów istotnych dla funcjonowania swojego żywiciela. Gdy przychodzi odpowiedni czas, larwy wytwarzają aparat, który pomaga im przegryźć się przez pancerz gąsienicy; równocześnie uwalniają związki chemiczne, które paraliżują gąsienicę, lecz nie zabijają jej. Następnie larwy tworzą kokony. I tu najciekawsze: gąsienica zaczyna, prawdopodobnie dzięki związkom chemicznym uwalnianym przez larwy, otaczać je dodatkową warstwą nici. Co więcej, chroni tak powstały kokon przed zagrożeniami do momentu, gdy nie umrze z głodu.

 

czy płazińca, jak w tym nagraniu

 

Tu wszystko jest jasne. Wraz ze śluzem ślimaka, mrówka pochłania jajeczka płazińca, który przejmuje nad nią kontrolę. Pozornie nic się nie dzieje. Mrówka zachowuje się normalnie. Do chwili, gdy w pobliżu nie pojawi się na przykład krowa lub jakikolwiek inny żywiciel wyższego rzędu. Wtedy owad robi co może, by wspiąć się możliwie najwyżej i dać się pożreć. Dziwne? To popatrzcie niżej.

 

Ale czy ktoś spodziewał się tego?

 

Dla wyjaśnienia dodam - to grzyby.

13:45, elektryczny.klecznik
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 listopada 2009

Prędzej czy później to musiało się stać. Tostoria w przejściu przy Galerii Dominikańskiej zaczyna pachnieć jak świętej pamięci Bar Kąsek z przejścia Świdnickiego.

20:30, elektryczny.klecznik
Link Komentarze (1) »
wtorek, 10 listopada 2009

Uha Huha!

12:49, elektryczny.klecznik
Link Dodaj komentarz »

Dawno temu, gdy byłem małym szczylem, po obejrzeniu kilku westernów zacząłem się zastanawiać nad tym, dlaczego jedni kowboje noszą jednego kolta, a inni dwa.

Wytłumaczono mi wtedy, że dwa kolty noszą ci dobrzy.

Dopiero jakiś czas później dotarło do mnie, że "dobrzy" znaczyło bardziej "zręczni" niż "prawi".

Powiedzenie "Naiwny jak dziecko we mgle" nabiera sensu, no nie?

00:52, elektryczny.klecznik
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 09 listopada 2009
niedziela, 08 listopada 2009

Brzana to piękne imie, każdej przystoi dziewczynie.

16:58, elektryczny.klecznik
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5